„Twórcy tej płyty udowadniają, że można połączyć neoklasykę z elektronicznymi
eksperymentami, a muzyczną wirtuozerię z wrażliwością.” (tłumaczenie z
hiszpańskiego)

Fernando O. Paíno -­‐ NOMELODY MAGAZINE

„To muzyka wielowymiarowa, nie poddająca się tak prostemu zaszufladkowaniu.
Zmuszająca czasem do uruchomienia wyobraźni. To dobrze, to dobra płyta nie
tylko na jesień.”

KRZYSZTOF SADOWSKI -­‐ RADIO AKADERA

„Jeśli szukacie płyty na leniwe popołudnia, na długie jesienne wieczory, na
wyciszenie przed snem – możecie zaprzestać poszukiwań. Oto NOXVOX
“Niedowidzenia”. Album, który – mam nadzieję – oczaruje Was swoimi
dźwiękami tak, jak zrobił to ze mną”

MARIUSZ RODZIEWICZ -­‐ portal GraMuzyka

„Jest tu powrót do najlepszej tradycji polskiej awangardy muzycznej czasów
rockowej progresji z początku lat siedemdziesiątych, są minimalizm i chłód
subtelnie dozowanej elektroniki bliskie nowoczesnej odmianie cold wave, są
(zaśpiewane znakomitym męskim głosem) „otchłanne” wokalizy, jest wreszcie
nie narzucające się zbliżenie do brzmień nurtu ethereal / neoclassical – które
może spodobać się tym, którzy swoją muzyczną wrażliwość ukształtowali
słuchając płyt wydawanych niegdyś przez 4AD.”

SZYMON GOŁĄB -­‐ portal WAVE PRESS

„Jest to wyjątkowo osobista i oryginalna muzyka, pełna uczuć, które powinny
poruszyć zarówno miłośników mrocznych brzmień, jak i zwolenników
muzycznej awangardy”

Roberto Alessandro Filippozzi -­‐ DARKROOM MAGAZINE (tłumaczenie z
włoskiego) -­‐ ocena 8/10

„Jeden z ciekawszych polskich debiutów, którego album ostatnio znalazł się w
moim odtwarzaczu, nie będę tego ukrywał, bo po prostu tak jest. To płyta, na
której znajdziemy nieco neoklasyki i nieco klasyki ze szkoły 4AD. Myślę, że jeżeli
dobrze nadstawicie ucha, to usłyszycie coś, co można było usłyszeć na polskiej
scenie jakieś 30 lat temu, a może i nawet trochę więcej…”

KAMIL MROZKOWIAK -­‐ RADIO KAMPUS

„To kombincja dark wave, syntezatorów z lat 80, ambientu i neoklasyki. W
niektórych kompozycjach jest ten specyficzny, bliskowschodni nastrój, dający
skojarzenia z Dead Can Dance(…) Mam nadzieję, że NOXVOX ze swoim talentem,
wrażliwością i wyobraźnią pewnego dnia, zajdzie równie daleko co zespól
Księżyc.”

PRZEMEK MURZYN -­‐ SANTA SANGRE MAGAZINE

„Niedowidzenia” to album czerpiący z wielu wpływów, z nieskończoną ilością
muzycznych odcieni. To dusza żywych -­‐ akustycznych instrumentów, które
razem ze śpiewem tworzą prawdziwie pyszne danie.

SIDE LINE MAGAZINE (tłumaczenie z angielskiego)

„Dla mnie twórczość NOXVOX jest bardzo subtelna, bardzo delikatna –
wyciszona. Introwertyczna, poszukująca artystycznego spełnienia. Bardzo przy
tym plastyczna i uduchowiona. Zdarzają się bardziej dynamiczne momenty, ale
jednak to wszystko zanurzone jest w tej wspomnianej przeze mnie subtelności.
Kolejne niezwykłe wydawnictwo na naszym rynku, szkoda by przeminęło bez
echa, bo przecież jest to muzyka magiczna…”

WIKTOR JANDA -­‐ ROCKSERWIS.FM

„Strasznie lekka jest ta muzyka. Jakby piórko unosiło się w powietrzu i nie mogło
opaść na skutek poruszających je subtelnych dźwięków pianina. Rozprzestrzenia
się to nieśpiesznie i bardzo spokojnie. Dając jakby migawki, pojedyncze wzloty i
znowu znikając w próżni. A przypudrowane jest elektroniką, światem
wyłaniających się syntezatorowych krajobrazów. Czasem narastających, aż do
wkręcających motywów i wracających na swoje wyciszone pozycje.”

MARCIN WÓJCIK -­‐ PORTAL DARK PLANET

„Album otwiera nastrojowe „Kensho”, w którym słychać wpływy Dead Can
Dance. Równie dobrze można by jednak ten utwór połączyć z takimi gatunkami
jak pop, rock, neoklasyka, czy elektronika. W utworze „Dal”, gdzieś w oddali
pobrzmiewają echa muzyki Deine Lakaien. Noxvox prezentuje dziewięć bardzo
różnorodnych utworów, wręcz – trudnych do gatunkowego opisania…”

DIMI BRANDS -­‐ portal DARK ENTRIES (tłumaczenie z niderlandzkiego)